Widziałam oczami nocy, taki blask uroczy.
Oślepił mnie,zatruł
pijaną wizją taką…
Nie było strachu…
Nie było na giełdzie krachu…
Nikt nie spał bez dachu…
Nikt planów nie miał bez rozmachu…
Każdy miłością tryskał, ludzi z radością ściskał…
Każdy łzy szczęścia rozlewał, nad sobą nie ubolewał…
Ale wizja się rozdarła, gdym oczy przetarła.